Lilianna
Lilianna. Gdy usłyszałam to imię po raz pierwszy, bardzo mi się spodobało. Delikatne, dziewczęce, a w dodatku idealnie pasuje do jego właścicielki. Z Lilianną spotkałyśmy się dopiero kilka tygodni po porodzie, ale nie dziwię się mamusi. Czasami ta miłość nas tak ogłusza, że zapominamy o całym świecie (z fotografem włącznie;)).

Na szczęście, gdy pierwsza ogłuszająca faza miłości przeszła w kolejną, zauroczeni rodzice chwycili za telefon i zaprosili Tysiąc Gwiazd do siebie. Bez pośpiechu rozkładałam cały swój sprzęt. W międzyczasie uzgadniam z rodzicami ich wizję, przeglądam przepiękne ciuszki, które przygotowała mama. Nagrzewałam  też pomieszczenie, aby Lilianna mogła komfortowo ze mną współpracować.

Nie wiem, chyba ktoś nade mną czuwa, bo cały czas trafiam na maluszki „łatwe we współpracy”. Lilianna jest wymarzoną modelką – zrelaksowana, rozluźniona i roześmiana.

Add your thoughts

There are no comments, add yours